Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Mój dziennik cudów

Mój dziennik cudów 2018/02/08 21:20 #68361

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
Na zdjęciu kawałek wody rzut kamieniem od mego domu (3
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krystal

Mój dziennik cudów 2018/02/08 22:46 #68362

  • Krystal
  • Krystal Avatar
  • Offline
  • Zawsze dzialam w słusznej sprawie,Jestem.
  • Posty: 1148
  • Otrzymane podziękowania 2474
  • Oklaski: 2
:3111204: Takie wysepki, więc tak mi się skojarzyło. Rzut beretem przez ulicę tylko miałam w moim domu rodzinnym. Z okna patrzyłam na Wisłę i łąki na drugim brzegu. Lubiłam tak posiedzieć na skarpie, lub po prostu w oknie z mojego domu i słuchać plusku wody o brzeg i rechotu żab , świergotu ptaków i cykad. Tu gdzie teraz jestem jest skromniejszy widok, tylko domki i domki naokoło. To już nie to samo, zawsze mi tego brakowało i tego dostępu do większej przestrzeni nieba. :)

s3
Krystal
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotr-admin

Mój dziennik cudów 2018/02/10 22:43 #68369

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
Transformacja trwa. Z każdym dniem coraz wyraźniej maluje się prawda. Ostatnie tygodnie bardzo intensywne. Mocny proces w tle. Bardzo przyspiesza. Często odczuwm jeden dzień jakby był całym tygodniem. Budzę się często prawie każdej nocy, sny są wyraziste, symboliczne.
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotr-admin, mara, Krystal

Mój dziennik cudów 2018/02/11 20:29 #68372

  • Krystal
  • Krystal Avatar
  • Offline
  • Zawsze dzialam w słusznej sprawie,Jestem.
  • Posty: 1148
  • Otrzymane podziękowania 2474
  • Oklaski: 2
:3111204: A ja śpię źle,przerywanym snem i krótkim. Za to czas jak by przyspieszył i nie wiem kiedy, a znów jest sobota. Niewiarygodne... :) Mimo, że niewiele się dzieje i tak dzień mija, jak z bicza strzelił...! :shocked:
Krystal
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotr-admin, Maur, mara

Mój dziennik cudów 2018/02/11 22:02 #68376

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
Procesy przyspieszają, właściwie po dzisiejszym dniu odnoszę wrażenie, że dzieje się ich kilka i to jednocześnie na kilku poziomach. I fajnie. Bez żalu puszczam stare iluzje, coraz bardziej ufnie oddając się przewodnictwu mocy, która prowadzi mnie w świat, przewodnictwu, które składa w moje ręce odpowiedzialność za to co się dzieje moim życiu. Niech więc płynie
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotr-admin, mara, Krystal

Mój dziennik cudów 2018/02/12 06:34 #68378

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
Poranna zabawa umysłem. Przyszło do mnie. Skoro wszystko co przeżyłem do tej pory było snem o odłączeniu, samotności, walce to czy nie naturalnym jest, że wszelkie tzw krzywdy, urazy przydarzyły się tylko w ramach tegoż snu. Skoro budząc się mam tego świadomość to spotykając na „jawie” osoby z mego snu mogę postrzegać jako niewinne. Kto się na jawie oburza na osobę, która mu we śnie zawiniła?
Mogę więc puścić wszystkie urazy a w mym sercu do świata i do siebie. W ich miejsce przychodzi pokój i miłość.
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotr-admin, mara, Krystal

Mój dziennik cudów 2018/02/13 22:53 #68383

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
Znalazło mnie kilka słów prawdy

„Szczęście to pewne podejście do życia, stan umysłu, nawyk”
„Nie zdajemy sobie sprawy, że już dawno bylibyśmy szczęśliwi gdybyśmy tylko zatrzymali się na chwilę i poczuli wdzięczność za to co już osiągnęliśmy i kim jesteśmy”

Nic nowego, stara prawda wałkowania w kółko. Ale...
Co jednak, gdy zaczynamy nią żyć? Pewnego razu odkrywamy w sobie świetlistą przestrzeń, którą wypełnia pokój. Zanurzamy się w niej. Światło nas otula, koi, wycisza i okazuje się, że szczęście dzieje się tu i teraz. Nie latem, nie w nowym samochodzie, z nowym partnerem, w nowym domu, ale tu i teraz. Okazuje się, że zanurzeni w tym wewnętrznym świetle moźemy przyjąć wszystkie otaczające nas cienie. Spokojnie,ze zrozumieniem i... wdzięcznością. Wielkie góry - wyzwania stają się zaledwie pagórkami.
Ta świetlista przestrzeń jest w każdym z nas bez wyjątku i czeka na jej odkrycie.
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Ostatnio zmieniany: 2018/02/13 22:54 przez Maur.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotr-admin, mara, Krystal

Mój dziennik cudów 2018/02/14 15:50 #68385

  • Krystal
  • Krystal Avatar
  • Offline
  • Zawsze dzialam w słusznej sprawie,Jestem.
  • Posty: 1148
  • Otrzymane podziękowania 2474
  • Oklaski: 2
:3111204: Chciałabym poczuć, czym jest ,,prawdziwe szczęście,,, odkryć je teraz, jak piszesz. :)

Dla mnie to są cały czas takie drobne okruszki szczęścia, które zbieram po drodze życia, jak bursztyny na plaży.
Różne sytuacje, drobne zdarzenia, czasem coś większego, lecz rzadko. I to tworzy moje życie.
W zależności od tego, jak się do tego odnoszę, raduje mnie to, lub przechodzi niezauważone.
Są różne poziomy tego szczęścia, bo to zależy od potrzeb i sytuacji.

Znam dziewczynę z wrodzoną wadą, której kiedyś pomagałam, dla której umiejętność przeczytania kilku słów, lub napisania czegoś stwarzała Jej okazję do wielkiego szczęścia i była Jej wielkim marzeniem.

Kiedyś bardzo chorowałam na ischias, gdy miałam 35 lat i wtedy dla mnie wielkim szczęściem było przejść parę kroków do kuchni, aby zrobić sobie herbatę... Myślę, że tak naprawdę nie ma definicji szczęścia, bo dla każdego znaczy ono coś innego.

Kiedyś byłam bardzo radosna i szczęśliwa, kiedy znalazłam w swojej piwnicy na kupie mieszaniny koksu i węgla,który tam przeleżał nieużywany 16 lat i góry śmieci na tym, grudkę bursztynu wielkości tych dużych truskawek, jakie się teraz czasem spotyka na rynku. A szczególne jest jeszcze to, że kształtem przypominał mi bursztyn, który lata wcześniej kupiłam gdzieś na straganie z wyrzeźbionym symbolem Atlantów na nim. Można je złożyć RAZEM I PRAWIE DO SIEBIE PASUJĄ. A jeszcze dodam, że kształt zbliżony jest do serca jak potocznie się je przedstawia, albo patrząc z innej perspektywy, jakby przedstawiał dłoń. :czarodziej: Mógł zostać spalony przez mojego s.p. męża, a potem przeze mnie, bo wyglądał, jak węgiel tylko taka malutka pomarańczowa kropeczka przezierała i to zwróciło moją uwagę / pewnie intuicja bardziej /. Wzięłam do rąk, okazał się lekki, ale koks też jest lekki, umyłam i pokazał się w całej krasie.Był źródłem mojego wielkiego szczęścia i radości, jak bym odkryła worek złota. Dziś jest moim przyjaznym amuletem, talizmanem, nie wiem , jak to określić. Jest ,,mój,, i dla mnie , taki dar od Wszechświata, bo zawsze marzyłam, aby znaleźć , mieć duży kawałek surowego bursztynu. No, nie jest jakiś ogromny, lecz mały też nie jest. :417206: , a swoją drogą bursztyny uwielbiam i są takie miłe, ciepłe, przyjazne i potrafią wiele dobra z siebie dać.Potraktowałam go tak, że to jest taki symbol mojego ,,przyjaciela - uzdrowiciela,, Podobają mi się te cechy zawarte w bursztynie i było mi bardzo miło. :przytul: s3 Czysta Radość!

Takich przyjaciół życzę każdemu,jeśli sobie życzy! :calus7:
Krystal
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotr-admin, Maur

Mój dziennik cudów 2018/02/14 20:08 #68389

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
Dziś pierwszy raz w tym roku jechałem do pracy i było już jasno. Po 3 i pół miesiącach. Wielka radość. Pomyślałem też o tym, że moja dzisiejsza radość niemogłaby się zdarzyć bez zimowych ciemności. To dzięki nim czuję to szczęście. Dzięki więc długim zimowym nocom
W pracy słucham ludzi, ich historii, opowieści o smutkach, tęsknotach. Gdy powracają do zdrowia, jestem świadkiem ich radości, uśmiechów, czasem pierwszych od wielu miesięcy. Patrzę na nich i widzę siebie w nich. We wszystkich tych trudach, cierpieniach odnajduję okruchy mojej własnej histori. Jestem więc z nimi w ich drodze, jestem tam sercem. Z radością oddaję to co sam znalazłem na swojej drodze - spokój, nadzieję, wiarę.
Nadal są momenty, że się boję, denerwuję, niecierpliwię. Czasem chciałbym po prostu zanieść ich na plecach do celu. Ale wiem, że to jest ich droga a moim zadaniem jest ją oświetlać sercem.

Dzisiaj też miałem szczęście przeczytać takie słowa:
„…wpierw przyjmij sen (o sobie i oddzieleniu) i pokochaj siebie. Pokochaj siebie za to, że jesteś dokładnie tam, gdzie jesteś i taki, jaki jesteś. Istnieje bowiem bardzo proste prawo metafizyki, wedle twojej wiedzy na ten temat, a brzmi ono tak: dosłownie nigdy nie jest możliwe przekroczenie i uzdrowienie czegoś, czego się w pełni nie przyjęło. A przyjęcie czegoś oznacza umiłowanie tego ponad wszystko.”
Jeszua "Błogosławieństwo przebaczenia"

:347:
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotr-admin, jaskółka, mara, Krystal

Mój dziennik cudów 2018/02/14 21:18 #68390

  • Krystal
  • Krystal Avatar
  • Offline
  • Zawsze dzialam w słusznej sprawie,Jestem.
  • Posty: 1148
  • Otrzymane podziękowania 2474
  • Oklaski: 2
:3111204: Święte słowa! Ludzie, z którymi masz styczność w Twojej terapeutycznej pracy też mają szczęście, że trafili do Ciebie, który ich rozumiesz, współczujesz, masz empatię. To niestety rzadkość i nawet, jeśli ktoś miał na początku zapał, to życie i różne układy to skorygowały , niekoniecznie na plus.Pięknie patrzeć, jak inni się podnoszą, uczestniczyć w tym.
Wtedy też odbierasz swoją porcję radości, pomagając innym w ich problemach. :231302:
To Ciebie też buduje, że spotkałeś ich na swojej drodze.To jest takie wzajemne. :przytul: s3

:calus7:
Krystal
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piotr-admin, jaskółka, mara

Mój dziennik cudów 2018/02/19 13:45 #68394

  • Piotr-admin
  • Piotr-admin Avatar
  • Offline
  • Mentor rozwoju osobistego i duchowego
  • Posty: 579
  • Otrzymane podziękowania 2904
  • Oklaski: 25
Maur napisał:
Poranna zabawa umysłem. Przyszło do mnie. Skoro wszystko co przeżyłem do tej pory było snem o odłączeniu, samotności, walce to czy nie naturalnym jest, że wszelkie tzw krzywdy, urazy przydarzyły się tylko w ramach tegoż snu. Skoro budząc się mam tego świadomość to spotykając na „jawie” osoby z mego snu mogę postrzegać jako niewinne. Kto się na jawie oburza na osobę, która mu we śnie zawiniła?
Mogę więc puścić wszystkie urazy a w mym sercu do świata i do siebie. W ich miejsce przychodzi pokój i miłość.
Bardzo ciekawe podejście. Warto zastosować w codziennym życiu. :dzieki:
Po paru miesiącach może się zdarzyć, że nie poznamy naszej byłej rzeczywistości :417206:
A może nawet zwrot :231309: będzie padał nie tylko z naszych ust :przytul:
"Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung
www.platformytransformacji.com
www.duchowewyprawy.pl
audioteka.com/pl/audiobook
www.facebook.com/piotr.kalinski.1
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krystal

Mój dziennik cudów 2018/02/20 18:16 #68397

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
I znowu stara prawda na tapecie. Wypłynęła jakoś tak pare dni temu. Bardzo wyraziście. Lęk, ta wielka iluzja nie ma nad nami kontroli, gdy porzucimy wycieczki w czasie do przyszłości i przeszłości. Tu i teraz nie dzieje się nic co może nas niepokoić. Cokolwiek odczuwam jako zagrozenie dla siebie nie istnieje teraz. Jest osadzone jako możliwa rzeczywistość, która może się wyłonić.
Wszystko co teraz widzę, oceniam w kontekście przeszłych doświadczeń i automatycznie aktywuję „obronny scenariusz” w ten sposobób powołując do istnienia swoją rzeczywistość zagrożenia.
Dlatego warto zanurzyć się po uszy w tu i teraz. Tylko w ten sposób można doświadczyć, zaobserwoać jak z pustki powołujemy swoją rzeczywistość.
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): mara, Krystal

Mój dziennik cudów 2018/02/21 21:25 #68398

  • Krystal
  • Krystal Avatar
  • Offline
  • Zawsze dzialam w słusznej sprawie,Jestem.
  • Posty: 1148
  • Otrzymane podziękowania 2474
  • Oklaski: 2
:3111204: Jest , jak mówisz. Sztuką jest stworzyć rzeczywistość z nowego spojrzenia na otaczający nas świat. I tu wielu ,,poległo,,. Z taką świadomością i bezustanną samokontrolą może nam się udać, co nie jest łatwe, bo nawykowe myślenie chce zawsze wieść prym, lecz jest jak najbardziej do osiągnięcia, gdy wytrwamy przy swoim nowym wzorcu
Ciekawe, czy znajdą się chętni, dobrze by było czasem coś wspomnieć, jak to się zaczyna przejawiać,
za jakiś czas. :417206: .
:calus7:
Krystal
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Maur, mara

Mój dziennik cudów 2018/02/23 21:29 #68400

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
Zdarzyło się w tym tygodniu... spojrzałem na człowieka. Zawsze, gdy patrzę na coś, kogoś uruchamia mi się ocena pozytywna lub negatywna. Tym razem jednak było inaczej. Gdy popatrzyłem na tego człowieka to w tej właśnie chwili zdałem sobie sprawę, że patrzę na siebie. Poczułem napływ sympatii, pozytywnych emocji. W tamtej chwili zobaczyłem siebie w innym człowieku. Mocno mnie to poruszyło. Później zdarzyło się to jeszcze parę razy.
Następnie zdarzyła się kolejna rzecz. Gdy złapałem się na oceniającym myśleniu lub odczuwaniu silnych emocji poczułem potzrebę objęcia tego empatią, miłością. Za każdym razem. Wiele razy w ciągu dnia, gdy odczuwałem nieprzyjemne emocje, oceniające myśli otulałem siebie miłością. Szybko poczułem, że nieprzyjemne odczucia natychmiast po tym znikają. I tak trwam w tym nowym stanie i obserwują dokąd mnie to zaprowadzi :347:
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): mara, Krystal

Mój dziennik cudów 2018/02/23 21:34 #68401

  • Krystal
  • Krystal Avatar
  • Offline
  • Zawsze dzialam w słusznej sprawie,Jestem.
  • Posty: 1148
  • Otrzymane podziękowania 2474
  • Oklaski: 2
:3111204: Maur piękne to, o czym piszesz. Moje :231302: , że potrafisz coraz częściej wyłapać takie sytuacje w swoim otoczeniu. Coraz bardziej udaje Ci się być w teraźniejszości. Super! Powodzenia! :2313311:

PS.
Zamówiłam ,,The Yourney,,
i D.Hawkinsa - ,,Technika uwalniania ,, i ,,Przywracanie zdrowia,, Tych innych jeszcze nie, bo one wszystkie są bardzo drogie. :(
Krystal
Ostatnio zmieniany: 2018/02/23 21:40 przez Krystal.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Maur, mara

 

Wszelkie prawa zastrzeżone. Rozpowszechnianie i kopiowanie bez podania źródła lub bez zgody autorów jest niezgodne z prawem.

© 2016 Katarzyna Świstelnicka i Piotr Kaliński