Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Mój dziennik cudów

Mój dziennik cudów 2014/07/07 23:24 #9165

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
Zdecydowałem się na prowadzenie dzienniczka, który krok po kroku dokumentować będzie proces transformacji. Chcę, aby to była taka mała księga cudów. Myśle, że pomoże mi rozwijać uwazność każdego dnia. Może kogoś zaciekawi, może zainspiruje do podzielenia sie swoimi przeżyciami. Czas pokaże. Zaczynam więc.
Poniedziałek 07.07 (dwie siódemki koło siebie to już jakaś magia)
Wysiadamy wraz z żona z pociągu po całonocnej podróży. Jest godz 5 rano. Mijam ludzi w drodze do pracy... Przychodzi odczucie, jedno z wielu tego dnia, że coś się zmieniło. Tak jak bym już nie do końca pasował do tej bajki. Przychodzi zastanowienie. Godzinę pózniej zbieram swoje zabawki biegacza i wyruszam jak codzień na poranny bieg. Nic lepiej nie nastraja pozytywnie na nowy dzień (moim zdaniem) Słońce już wysoko, zapowiada sie gorący i parny poranek. Puszczam muzyczkę i tu pierwsza osobliwość. Playlista odgrywa sie losowo. Nie wybieram świadomie tej funkcji. Wolę znaną kolejność. Ale jest jak jest. Myśle sobie ciekawe co mi to powie. No i zaczyna się. Jako pierwszy utwór "while my guitar gently weeps". Czuje ciarki na plecach i po chwili wiem, ze będzie to mój hymn "dwupunktu". Uważnie przyglądam sie światu wokół, by niczego nie przegapić, bez napięcia, ale z otwartym sercem i ciekawością dziecka. Czuje wyraźnie, że wszystko wokół jest na swoim miejscu, ale jakieś inne, nowe. Dalej ipod serwuje mi stairways to heaven. Its make me wonder rozbrzmiewała mi w głowie, dreszcze sięgają już czubka głowy. Następny utwór " losowy" wind of change scorpionsów. No comment W drodze postanawiam wstąpić do moich rodziców, przywitać sie po powrocie. U mamy na stoliku nocnym leży "metoda dwupunktowa dla każdego". Mama mówi mi, ze zainteresował ją temat warsztatów na które się wybierałem, więc znalazła książkę w internecie i kupiła. Przeczytała cześć, ale mówi, ze nie wiele z tego rozumie. Krótko opowiadam jej moje wrażenia z warsztatów. Trudno ubrać w słowa takie doświadczenia, ale ona sie uśmiecha. Widzi, że jestem szczęśliwy. Biegnę dalej niesiony pozytywną energią. W domu przeglądam skrypty z kursu, zaglądam na forum. Mijają godziny. Czuję niezmiennie tę samą spójność, radość i głęboki spokój. Co przyniesie nowy dzień ? Wiem jedno, że pragnę to przyjąć z otwartym sercem
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kasia-moderator, Justynka, Gaby, Ela Dwupunkt, Lusia, Beata, Małgosia, morska, naczelna ten użytkownik otrzymał 16 podziękowań od innych

Mój dziennik cudów 2014/07/07 23:29 #9166

  • Alika
  • Alika Avatar
  • Offline
  • Przepraszam Wybacz mi proszę Dziękuję Kocham Cię
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania 1076
  • Oklaski: 4
Maur napisał:
Zdecydowałem się na prowadzenie dzienniczka, który krok po kroku dokumentować będzie proces transformacji. Chcę, aby to była taka mała księga cudów. Myśle, że pomoże mi rozwijać uwazność każdego dnia. Może kogoś zaciekawi, może zainspiruje do podzielenia sie swoimi przeżyciami. Czas pokaże. Zaczynam więc.
Poniedziałek 07.07 (dwie siódemki koło siebie to już jakaś magia)
Wysiadamy wraz z żona z pociągu po całonocnej podróży. Jest godz 5 rano. Mijam ludzi w drodze do pracy... Przychodzi odczucie, jedno z wielu tego dnia, że coś się zmieniło. Tak jak bym już nie do końca pasował do tej bajki. Przychodzi zastanowienie. Godzinę pózniej zbieram swoje zabawki biegacza i wyruszam jak codzień na poranny bieg. Nic lepiej nie nastraja pozytywnie na nowy dzień (moim zdaniem) Słońce już wysoko, zapowiada sie gorący i parny poranek. Puszczam muzyczkę i tu pierwsza osobliwość. Playlista odgrywa sie losowo. Nie wybieram świadomie tej funkcji. Wolę znaną kolejność. Ale jest jak jest. Myśle sobie ciekawe co mi to powie. No i zaczyna się. Jako pierwszy utwór "while my guitar gently weeps". Czuje ciarki na plecach i po chwili wiem, ze będzie to mój hymn "dwupunktu". Uważnie przyglądam sie światu wokół, by niczego nie przegapić, bez napięcia, ale z otwartym sercem i ciekawością dziecka. Czuje wyraźnie, że wszystko wokół jest na swoim miejscu, ale jakieś inne, nowe. Dalej ipod serwuje mi stairways to heaven. Its make me wonder rozbrzmiewała mi w głowie, dreszcze sięgają już czubka głowy. Następny utwór " losowy" wind of change scorpionsów. No comment W drodze postanawiam wstąpić do moich rodziców, przywitać sie po powrocie. U mamy na stoliku nocnym leży "metoda dwupunktowa dla każdego". Mama mówi mi, ze zainteresował ją temat warsztatów na które się wybierałem, więc znalazła książkę w internecie i kupiła. Przeczytała cześć, ale mówi, ze nie wiele z tego rozumie. Krótko opowiadam jej moje wrażenia z warsztatów. Trudno ubrać w słowa takie doświadczenia, ale ona sie uśmiecha. Widzi, że jestem szczęśliwy. Biegnę dalej niesiony pozytywną energią. W domu przeglądam skrypty z kursu, zaglądam na forum. Mijają godziny. Czuję niezmiennie tę samą spójność, radość i głęboki spokój. Co przyniesie nowy dzień ? Wiem jedno, że pragnę to przyjąć z otwartym sercem

7.07 dwie siódemki a jeszcze rok 2014 to to też 7. Trzy magiczne siódemki które w sumie dają "oczko" czyli 21
Wow-genialny dzień! W sam raz na zmiany.

Wracam do czytania Twojego posta....
[edit]
Faktycznie dzień cudów :) Super! Idzie nowe....O! a ja dzisiaj natknęłam się na taka kartę.....Idealny termin! Właśnie dzisiaj!!!
Dzieki Maur za zwrócenie uwagi na to. Ja też dzisiaj doszłam do czegoś. Zaczęłam na swój sposób, nowy sposób postrzegać , rozumieć Tu i Teraz i fakt, że czas jest tylko wytworem umysłu! I na tym polu czuję ogromną możliwość transformacji. Czuję jakiś ogrom czegoś co da mi moc zmian na każdym polu. I ta karta jest tu idealna z tym własnie idealnym terminem.....Wiem pisze chaotycznie ale to moje odkrycie ma dopiero parę godzin....

Idealny-termin_2014-07-07.jpg
Jeśli w Twoim umyśle pojawia się jakaś myśl oznacza to że masz siłę urzeczywistnienia jej i sprowadzenia tego do swojego życia
Jeśli marzenia są wystarczająco silne-fakty nie mają znaczenia
Czas jest tylko wytworem umysłu
Tam sięgaj gdzie wzrok nie sięga łam czego rozum nie złamie
Ostatnio zmieniany: 2014/07/07 23:44 przez Alika.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Justynka, mirek, Stefania, Zaczarowana, KROPKA, kasik77

Mój dziennik cudów 2014/07/08 08:58 #9171

  • ibelieve
  • ibelieve Avatar
  • Offline
  • wierzę w zmianę
  • Posty: 29
  • Otrzymane podziękowania 71
  • Oklaski: 0
Wow. Piękne słowa. Tak naprawdę myślę jednak, że każdy dzień jest dobry na zmianę. Wszystko zależy od nas czy takim dniem ma być dziś..... Ja tak zakładam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Lusia, mirek, Stefania, Zaczarowana, KROPKA

Mój dziennik cudów 2014/07/08 10:46 #9182

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
Zacznę niechronologiczmie cofając sie wstecz
Niedziela, poranek, dzień powrotu z warsztatów
Poranek tradycyjnie rozpoczęty biegiem. Po powrocie Asia bierze prysznic, ja chwytam za książkę. Otwieram na "przypadkowej stronie" i znajduje następującą informację
"... Z poziomu serca możesz dostrzec pewien obszar, który należy do wewnętrznej istoty. Nie możesz tego uczynić z poziomu głowy..."
I dalej ..."całe społeczeństwo jest zdominowane przez głowę, ponieważ głowa umie zarabiać pieniądze. ...głowa jest zasilana przez system edukacji i cała energia człowieka jest kierowana do głowy, a omija serce. ...serce jest najważniejsze ponieważ stanowi bramę do twej istoty, do wiecznego źrodła życia.... Podążaj wiec z głowy do serca, a potem podejmij trochę większe ryzyko i przesuń sie z serca do istoty. To prawdziwa podstawa twojego życia."
Osho, zdrowie emocjonalne
Przekaz dosłowny i czysty. Komentarz zbędny. :)
Po śniadaniu przyszedł czas pożegnań. Nie czułem jednak tradycyjnej pustki, czy tez smutku. Czułem, ze kontakt, który podczas warsztatów nawiazalem być może kończy sie na planie fizycznym, lecz duchowa więź będzie obecna nadal. Ona jest trwalsza, pełniejsza, zawsze dostępna. Więc jest radość.
Pozegnawszy się postanowiliśmy pójść na ostatni spacer po Szczyrku. Wstapilismy na mały deser. A poźniej, oczywiście przypadkiem :) wstapilismy do małej pracowni rzeźbiarkiej. Tam czekały na nad śliczne anioły. Postanowiliśmy wziąć 2 dla naszych rodziców i po jednym dla siebie. Ja dostałem anioła miłości. To był mój drugi dyplomami ukonczenia watsztatów. Zdjecia wrzuce poźniej. Oba umieszcze na honorowym miejscu,a by mi przypominały.
Tak więc z watsztatów wrócilem z dwoma dyplomami. Lewo I prawo półkulowym.
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kasia-moderator, Justynka, Gaby, mirek, morska, naczelna, Stefania, Małgosia7, Neta ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Mój dziennik cudów 2014/07/08 10:53 #9183

  • Gaby
  • Gaby Avatar
  • Offline
  • Posty: 366
  • Otrzymane podziękowania 1974
  • Oklaski: 13
dziękuję Marku za Twój dziennik, będę tu zaglądała codziennie :) :) :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): KROPKA

Mój dziennik cudów 2014/07/08 11:33 #9186

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
zdjecie 1
mój dyplom :)
zdjecie 2
prezent od Asi dwa aniołki jeden przed warsztatami a drugi po :)
pierwszy aniołek,który biegał za mną całe życie - tak mi mówi Asia- by wręczyć mi serce, ale ja nie nie chciałem/mogłem przyjąć
zdjecie 3
aniołek z pieknym wielkim sercem po warsztatach, kiedy to serce przyjąłem ;)
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Ostatnio zmieniany: 2014/07/08 11:42 przez Maur.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Justynka, Gaby, morska, Stefania, jolusia, kasik77

Mój dziennik cudów 2014/07/08 16:01 #9205

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
tutaj umieszczam mój ulubiony fragment z "praktykowanie potęgi teraźniejszości"
"Nie szukaj pokoju. Nie szukaj żadnego innego stanu niż ten, w którym się znajdujesz. W przeciwnym razie wywołasz wewnętrzny konflik i nieświadomy opór. Wybacz sobie, że nie jesteś spokojny. Kiedy całkowicie pogodzisz się ze swoim niepokojem, przeistoczy się on w spokój.Cokolwiek zaakceptujesz w pełni, doprowadzi cię do pokoju. Kiedy zgodzisz się na to co jest, żaden moment nie będzie lepszy od drugiego. każdy okaze się najlepszy. Oto oświecenie"
Eckhart Tolle
To dla mnie ważny fragment, który pomaga przetrwać momenty, gdy trwa proces i czujemy się często nieszczególnie lub, gdy dopada nas rutyna codzienności i czujemy się odłączeni.
A więc praktyczne zastosowanie
1. Wybacz sobie, że nie jesteś spokojny - tutaj widzę zastosowanie dla Ho'oponopono,
2. Przydać się może tez modus totalnej akceptacji własnej rzeczywistości plus ewentualnie integracja optymalnych zasobów.
Będę testował i dam znać o efektach.
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Justynka, morska, naczelna, Stefania, eM, Hania, Kasia-Ola, AsiaD, KROPKA ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Mój dziennik cudów 2014/07/08 21:04 #9248

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
Wtorek 08.07
Wczesna pobudka, by zdążyć pobiegać przed upałem. Znowu pozwalam by ipod losowo dobrał utwory. Przewodnim tematem piosenek dzisiaj była miłość. Przyszło mi do głowy, że wszystkie te utwory pisane z tęsknoty za miłością nie koniecznie muszą oznaczać tęsknotę za drugą osobą. Zdaje mi się, że to tęsknota za jednią z sobą. Wszak człowiek odczuwających głęboką miłość do siebie, nie tęskni, ponieważ odczuwa pełnię. Tak po prostu, bez specjalnego powodu. Jak w piosence Steve Wondera dzwonię jedynie, żeby ci powiedzieć, ze cię kocham. A więc dwupunkt "bezwarunkowa miłość i akceptacja siebie". Zrobiłem dzisiaj. Czuję, że jest fajnie.
W trakcie biegu obserwowałem innego biegacza, który jakby zmagał się z ruchem. Przyszło mi do głowy, że z każdą rzeczą , którą wykonujemy albo się zmagały-walczymy albo wykonujemy płynnie z gracją-tańczyły. Ja wybieram taniec, lekkość przepływu, naturalność. Przydać się może wgląd i świadomość. Dwupunkt na naturalną , optymalną lekkość procesu do wypróbowania.
W domu po powrocie zrobiłem speed rakietę. Upał w ciagu dnia był nie do zniesienia i na dodatek parno. Okazało sie, że Asia ma jakieś sprawy na mieście i czeka nas spacer. W tej temperaturze oznacza to raczej nieprzyjemne odczucie przyklejającej się do ciała odzieży. Postanowiłem coś z tym zrobić. Dwupunkt na temperaturę 20 stopni i orzeżwiajacy wietrzyk. Po niedługim czasie nadeszły chmury i spadł deszcz. Temperatura spadła z 36 do 22 stopni, wiał przyjemny wiaterek. IIdealne warunki na spacerek :). Jak widać nie udało mi się obniżyć do zaplanowanego 20. Cóż, trudno :).
Po powrocie zmiasta okazało się, że lodówka u Asi rodziców, gdzie mieszkamy zepsuła się. Podjęli już decyzję, że pojadą jutro kupić nową. Pomyślałem zobaczymy jak dwupunkt działa na sprzęt AGD. Czmychnąłem do łazienki i czaruję. Po chwili wracam i mowię, żeby Teść poruszał lodówką. Trochę się wzbraniał, ale marudziłem więc dla świętego pokoju. Coś tam pogrzebał i nagle... Lodówka zaczęła działać. Asia patrzy z niedowierzaniem i mówi, że chyba w przyszłym roku w wakacje tez na warsztaty jedzie. Fajnie.
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kasia-moderator, Justynka, Gaby, mirek, morska, naczelna, Stefania, Alika, Małgosia7 ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Mój dziennik cudów 2014/07/08 23:57 #9307

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
Niemcy-Brazylia 7:1 to nie ja tym razem :)
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): KROPKA

Mój dziennik cudów 2014/07/09 09:20 #9313

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
Kochani życząć wam wspaniałego dnia dzielę się wspaniałym przekazem od Asi.
"Patrz sercem, czuj, akceptuj"
Asia twierdzi, że nie jest "dwupunktowa", lecz ja widzę inaczej.
Radości życzę
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gaby, Stefania, Alika, jolusia, AsiaD, KROPKA

Mój dziennik cudów 2014/07/09 10:54 #9321

  • naczelna
  • naczelna Avatar
  • Offline
  • Posty: 94
  • Otrzymane podziękowania 177
  • Oklaski: 0
Maur napisał:
Kochani życząć wam wspaniałego dnia dzielę się wspaniałym przekazem od Asi.
"Patrz sercem, czuj, akceptuj"
Asia twierdzi, że nie jest "dwupunktowa", lecz ja widzę inaczej.
Radości życzę

Ja również życzę obojgu Maurom ;) cudownego dnia ! . Bardzo się cieszę ,że miałam przyjemność poznania Was a teraz z ciekawością obserwuję rozwijający się talent pisarski... Marku :-)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gaby, Maur, Stefania, Neta, Zaczarowana, KROPKA

Mój dziennik cudów 2014/07/09 11:12 #9326

  • Gaby
  • Gaby Avatar
  • Offline
  • Posty: 366
  • Otrzymane podziękowania 1974
  • Oklaski: 13
czytanie Ciebie Marku sprawia mnie również ogromną radość, całym sercem jestem z Wami :) :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Maur, KROPKA

Mój dziennik cudów 2014/07/09 11:51 #9332

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
Tak sobie myślę, ile to w kobietach jest niewyslowionej mądrości płynącej serca. Ja tu jakiej tematy wyluszczam na pół strony, a Asia tak pięknie i z gracją 3 zwroty i jest, i cisza i nic już więcej nie trzeba mówić. Zaczynam rozumieć jaki był temat mojego procesu transformacji. Rozwiniecie pięknej kobiecej strony duszy. Stąd te aniołki i inne .... Napiszę o tym trochę później bo teraz biegnę zabrać moje kobietki na lody.
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gaby, AsiaD, KROPKA

Mój dziennik cudów 2014/07/09 12:55 #9338

  • Bogusia_Niebo
  • Bogusia_Niebo Avatar
  • Offline
  • Posty: 67
  • Otrzymane podziękowania 320
  • Oklaski: 5
Maur napisał:
Tak sobie myślę, ile to w kobietach jest niewyslowionej mądrości płynącej serca. Ja tu jakiej tematy wyluszczam na pół strony, a Asia tak pięknie i z gracją 3 zwroty i jest, i cisza i nic już więcej nie trzeba mówić. Zaczynam rozumieć jaki był temat mojego procesu transformacji. Rozwiniecie pięknej kobiecej strony duszy. Stąd te aniołki i inne .... Napiszę o tym trochę później bo teraz biegnę zabrać moje kobietki na lody.
Oj Maur to naprawdę czarujące..
a na marginesie -nie otarłeś sie przypadkiem o "Magię przebudzenia "?
Serdecznie pozdrawiam pisz dalej.
Juz widze jak do Szczyrku w przyszłe wakacje zjeżdzaja tłumy aby poczuc tę magię 2p ;) :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): jolusia, KROPKA

Mój dziennik cudów 2014/07/09 14:38 #9348

  • Maur
  • Maur Avatar
  • Offline
  • Niech płynie...
  • Posty: 1354
  • Otrzymane podziękowania 9955
  • Oklaski: 23
Znowu Osho, znowu na przypadkowej stronie i oto co przychodzi.
"... I mężczyźni i kobiety powinni być delikatni jak płatek róży , a jednocześnie twardzi jak stalowy miecz. Powinni mieć obie te cechy, by mogli reagować adekwatnie do sytuacji. Elastyczność, pozwalająca na swobodne przechodzenie od jednej do drugiej postawy, wzbogaca życie. Chodzi o swobodne korzystanie z całego ludzkiego potencjału. Mężczyzna i kobieta stanowią dwie części jednej całości. Ich indywidualny świat również powinien być całością. Powinni zjednoczyć w sobie wszystkie właściwości bez różnicowania ich ze względu na płeć. Żadna właściwość nie powinna być etykietowana jako męska lub żeńska..."
Jak pisałem częścią mojego procesu jest właśnie taka integracja pierwiastka męskiego i żeńskiego. Wtedy jest pełnia, jest miłość a znią spokój i równowaga. Tak więc pielegnuję pierwiastek kobiecy w sobie. Troszczę sie o niego jak o delikatny kwiatek, ktory potrzebuje uwaznosci na codzień. W zamian obdaruje mnie pięknymi kwiatami.
Dzisiaj odstajemy od Asi wielki kubek "miłości". Pomoże mi on w uważności. Będę pamiętał o polu serca za każdym razem, gdy będę sobie z niego pił. Takie proste , a zarazem genialne. Ach te kobiety :)
Niech płynie... z miłością, radością, z wdzięcznością
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Gaby, morska, naczelna, Stefania, Hania, Małgosia7, Neta, Zaczarowana, jolusia, Meri ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

 

Wszelkie prawa zastrzeżone. Rozpowszechnianie i kopiowanie bez podania źródła lub bez zgody autorów jest niezgodne z prawem.

© 2016 Katarzyna Świstelnicka i Piotr Kaliński